| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
owca Kosiarz
Dołączył: 26 Sty 2005 Posty: 164 Skąd: Gorzów
|
Wysłany: Czw Wrz 28, 2006 11:36 pm Temat postu: Jak / dlaczego / po co? |
|
|
[i] [b]Jak?[/b]
Wiadomo, że jak miły kapłan wyjmuje Pana Jezusa z tabernakulum to lud wierny klęka. Klęka/przyklęka też wtedy, gdy kapłan/nadzwyczajny szafarz [czy jak tam się ta posługa nazywa...] niesie Pana Jezusa wychodząc z kościoła bądź wchodząc do niego. A jak zachować się, gdy kapłan/szafarz idzie z Panem ulicą? Też powinno się przyklęknąć?
[b]Po co?[/b]
Czy są jakieś mądre dokumenty tłumaczące zasłanianie i odsłanianie wizerunku Matki Bożej w sanktuariach? Bo teorii na ten temat jest wiele, a każda ma coś z herezji... takie zasłanianie i odsłaniaie ma na celu ochronę obrazu? Może Mateczka też musi odpocząć? A może to taka atrakcja dla wiernych? Co na to dokumenty mądre?[/i] _________________ "Jesteś, Panie, jak potężny wiatr, który wieje dokąd chce.." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beatka :) Kosiarz

Dołączył: 09 Wrz 2004 Posty: 573 Skąd: z Boga (1J 4, 6a)
|
Wysłany: Pią Wrz 29, 2006 1:38 pm Temat postu: |
|
|
Jak? - sądzę, że tak
Po co? - tu już nic nie sądzę, ale u mnie w kościele faktycznie się zasłania. _________________ "Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie!" (1 Tes 5, 16-17) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hipcia Kosiarz
Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 1995 Skąd: Gdańsk/Wrocław
|
Wysłany: Pią Wrz 29, 2006 3:33 pm Temat postu: |
|
|
Jak?- Tak.
Po co? - wg mnie tak naprawdę chodzi o atrakcję, żeby ludzie przychodzili na odsłonięcie (pretekst do modlitwy ) i na zasłonięcie. Żeby coś się działo. {Czasem tez chodzi o ochronę obrazu, jeżeli zabytkowy.}
Ale jak znam liturgistów, to pewnie coś mądrego wymyślili, żeby to wytłumaczyć (jak mawia moja animatorka: daj mi przedmiot a wymyślę Ci teologiczną symbolikę). _________________ no we're never gonna survive, unless we get a little crazy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
owca Kosiarz
Dołączył: 26 Sty 2005 Posty: 164 Skąd: Gorzów
|
Wysłany: Pią Wrz 29, 2006 9:18 pm Temat postu: |
|
|
[i]Taaa, zawsze to jakaś atrakcja takie zasłanianie i odsłanianie Śmiechowa sprawa![/i] _________________ "Jesteś, Panie, jak potężny wiatr, który wieje dokąd chce.." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
liturgista@o2.pl Gość
|
Wysłany: Czw Lis 15, 2007 11:56 pm Temat postu: |
|
|
| To wszystko to nie jest liturgia, wiec nie muszą istnieć tak dokładne zasady jak w przypadku tego co jest istotne i to bardzo w życiu Kościoła. Jak podaje Dyrektorium o Pobożności Ludowej i Liturgii, Liturgia zajmuje miejsce szczytowe w działalności Kościoła, pobożność ludowa jest elementem dodatkowym, niekoniecznym do zbawienia, ale prowadzącym do Liturgii i umożliwiającym odpowiednie jej wartościowanie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hipcia Kosiarz
Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 1995 Skąd: Gdańsk/Wrocław
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 9:28 am Temat postu: |
|
|
Ale Dyrektoium wyraża się mgliście, mało konkretów i nawet tak powszechnego zjawiska jak odsłanianie obrazu nie komentuje. No... ja przynajmniej nie pamiętam, żeby komentowało, dawało wskazówki, ale nei dam głowy, bo czytałam już dawno temu. _________________ no we're never gonna survive, unless we get a little crazy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
liturgista@o2.pl Gość
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 9:57 am Temat postu: |
|
|
tak więc nie należy przywiązywać do tego szczególnej wagi w sensie przepisowym... należy kultywować miescowy zwyczaj, jeśli wierni rzeczywiście odbieraja go jako wyraz czci.
Przepisy nie regulują wszystkiego, a jedynie to co najważniejsze, pozostawiają pewna swerę wolności wspólnoty. W wypadku pobożności ludowej ten zakres jest bardzo duży |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adam_1985 Gość
|
Wysłany: Czw Lis 20, 2008 11:16 pm Temat postu: |
|
|
| Temu kto wcześniej napisał o odsłonięciu Obrazu "śmiechowa sprawa" gratuluje "mądrości". To przecież jest tradycja... Prywatnie uważam,że to bardzo piękne. Takie odsłonięcie Obrazu na pocztku liturgi- zrobione oczywiście z sensem nabiera powagi całego nabożeństwa. Zawsze tak było i ludzie to akceptowali i jak najbardziej praktykowali. Że też się ktoś nawet do tego musiał przyczepić. W końcu kościoł katolicki to będzie jedno wielkie zło, nic w nim nie będzie ok. Nie rozumiem tego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hipcia Kosiarz
Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 1995 Skąd: Gdańsk/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lis 26, 2008 5:10 pm Temat postu: |
|
|
Och Adamie! złościsz się na nieeodpowiednią osobę. Owieczka nie walczy z Kościołem ani z jego tradycją! Wręcz przeciwnie. Po prostu jest ciekawa przyczyn. Właśnie na tym polega zdobywanie mądrości: by dowiedzieć się, po co, dlaczego. Bo samo stwierdzenie, że tak robiły "nasze babki i prababki" nie jest argumentem dla człowieka niewierzącego. Dlatego [u]jako wierzący [/u]szukamy odpowiedzi na pytania/zarzuty osób niewierzących, z którymi na co dzień się spotykamy.
[u]Właśnie stwierdzenie "tak, bo tak" [/u]jest [i]niemądrością[/i]. Trzeba pytać i szukać przyczyn. Wszyscy wierzymy, że skoro coś w Kościele jest, to ma głęboką przyczynę, która została zapomniana przez tych, którym wystarczało "tak, bo tak". Teraz staramy się to odgrzebywac. Każdy z nas coś wie i kompletujemy tu na forum tą wiedzę. Zauważ jednak, że nawet liturgista nie umiał dać jasnej odpowiedzi na pytanie "po co". Musimy więc szperać dalej!
Poza tym nie można uważać, że wszystko jest wiecznie żywe. Pewne formy kultu się "przeżyły" i jest to naturalna kolej rzeczy. Nie ma co sie tu burzyć.
Dla ciebie dany obrzęd jest dobry tylko dlatego, że jest dla ciebie osobiście piękny. No tak, ale dla kogoś innego nie będzie piekny. I wtedy co? Mamy powiedziec, że jest zły??? Dlatego nie operujemy tu wartościami piękny/brzydki, ale mądry/niemądry, uzasadniony/nieuzasadniony. Tradycja ludowa, choć prawie zawsze piękna, czasami była niemądra. W ciągu wieków pościągano z Kościółów obrazy, które były np antyjudaistyczne (sama niedawno słyszałam, ze takie obrazy znaleziono w starym kościele gdzies pochowane, bo były takie czasy, gdy uważano, ze poniżanie Żydów podoba sie Bogu. Juz nawet za mojego życia polikwidowano niektóre zwrotki pieśni, bo po prostu nie zgadzają sie z wiedza biblijną czy nauką Kościoła. A przeciez człowiek, kótry je pisał miał same dobre intencje, tylko wykształcenia mu zabrakło.
Dlatego jestem przeciwna bezkrytycznemu spojrzeniu na tradycję. Uczmy sie jej i uczmy się o niej, abyśmy umieli uzasadnić nasze działanie w sposób godny czowieka XXI wieku! pozdrówka! _________________ no we're never gonna survive, unless we get a little crazy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|